Artykuł jest kijem w mrowisko - i dobrze. Ja miałam okazje też być
na tej debacie, o ktorej pisze hecer. Po raz pierwszy też publicznie
miałam okazję posłuchać pani Olgi. Wspołczuję jej, tej całej
nagonki, która dzieje sią wokół jej osoby ale starając się o to
stanowisko powinna wiedzieć ,że jest to wyzwanie. Nie chodzi tu
wcale o to ,że ponoć toruński światek artystyczny jest skłócony itp,
bo tyle takich światkow ile miast. Chodzi o to,że Pani Marcinkiewicz
przeliczyła się co do swojej charyzmy - ona jej po prostu nie ma. Na
debacie tak naprawdę nie powiedziała nic nowego o czym czytałam od
roku w prasie. Zadziwło mnie za to bardzo zachowanie rzecznika ESK,
które było tak nie Pr-owskie,że aż śmiesznie. Szanuje Pana
Jaworskiego ale na tej debacie pokazał,że PR ESK jest naprawdę
bardzo kiepski. Przychodząc na debatę liczyłam na to,że członkowie
biura ESK zarażą nas ideą ESK. Niestety czuć było jakąś ciężką
atmosferę, nie było fanfar, nikt mnie nie zachęcił do działania.
Zauważyłam też ten stolik wzajemniej adoracji...Panowie zadowoleni
ze swoich posad, nie wychylający się ponad NIC, niż im się
nakazuje, siedzący z wypisanymi na czole literami " A co ja robię
tu?".
Na debacie dowiedziałam się o tym jak wielkim sukcesem był Sky Way.
W porzadku - zgodze się z tym,że impreza przyciagnęła mieszkańców do
centrum ale przeciez biuro ESK nie powinno generować imprez. Nie
jest od tego. Pierwszym podstawowym błędem Pani Olgi jest to ,że
przez ten rok nie potrafiła wytłumaczyć wszystkim zainteresowanym na
czym polega głowne zalożenie ESK, że to nie jest dawanie funduszy na
prawo i lewo każdemu artsyście tylko stowrzenie programu i na razie
wspólpraca z mieszkańcami aby zarazić ideą ESK.
Drugim błędm jest to,że mieszkańcy Torunia mimo festiwalu Skay Way
nadal nie wiedzą o co chodzi w całym tym zamieszaniu o ESK. Wczoraj
spytałam się o ESK kilka osób z firmy w której pracuję i nikt nie
wiedział o czym ja mówię. Taksówkarz, z którym jechałam kilka dni
temu patrzył na mnie dziwnie gdy mówiłam,że Toruń mógłby być ESK.
Po trzecie Pani Marcinkieiwcz bardzo często mija się z tym o czym
zapewniała w wywiadach: miała od samego poczatku wsporacować z
artsytami, rozmawiać z nimi - zrobiła to za nią Akademia Mysli
Społecznej. Miała przedstawić główną idee, myśl wokół której Toruń
będzie oscylował w działaniach o ESK- do dnia dzisiejszego tego nie
wiemy. W tej kwestii jest w ogole bardzo tajemniczo i tak naprawdę
nie wiadomo o co chodzi. Przcież inne miasta już dawno określiły
swoje hasła. Nie rozumiem dlaczego Totuń go jeszcze nie ma.
Po czwarte: nie wiem dlaczego tak uparcie na debacie próbowano nam
słuchaczom wyjasnić ,że przecież utrudnionego kontaktu z Biurem nie
ma, skoro rzeczywistość jest inna. Dopiero bowiem od dnia debaty ,
po ukazaniu się nowej strony www każdy zainteresowany wie kto
pracuje w biurze, od czego jest i jaki jest kontakt do niego. Przez
cały miniony rok każdy zainteresowany miał możliwość wyboru jednego
meila i jednego telefonu do kontaktu!!!
Pani Olga źle rozegrała tego seta. Nie zdiagnozowała miasta, ich
mieszkańców, potrzeb. Trudni mi jest oecniać jej zespół bo może to
rzetelni ludzie ale ja w ogole nie czuję w działaniu biura ESK ducha
zwycięstwa. Nie ma w Krzywej Wieży przywódcy, który mógłby z dobrą
drużyną pociagnąć to miasto do zwycięstwa.
karminowa
przejdź do forum
schowaj